2023/2024

Co przyniesie 2024 r.?

Jaki był 2023? Czy w 2024 r. podatnicy odczują ulgę? Na co musimy się przygotować a o czym możemy spokojnie zapomnieć? Czy czekają nas rewolucyjne zmiany? Czy dotychczasowa polityka podatkowa zostanie utrzymana? Czy będzie lepiej niż w 2023 r.?

No i nadszedł. Jedni nie mogli się już doczekać a pozostali nadal patrzą w przyszłość z niepokojem.
Co wiemy o 2024 r. z punktu widzenia podatków? Czy w nowym roku możemy spodziewać się kolejnej rewolucji podatkowej?

Zanim o 2024 r., kilka słów o minionym 2023 r. Czy rok 2023 był bardzo zły? Jako człowiek, który od zawsze wolał liczby od słów myślę, że najlepiej byłoby przedstawić ocenę posługując się skalą. Tak jak świat dał nam Mohsa, Likerta, Newtona i Richtera tak i my mamy Artura Sobonia, byłego wiceministra finansów, który moim zdaniem za historyczną „obniżkę” podatków, również zasługuje na własną skalę. Dlatego w swojej ocenie roku 2023 posłużę się pięciostopniową skalą PAS (podatkowych absurdów Sobonia).

Moim zdaniem 2023 r. to mocne 4/5 w skali PAS przede wszystkim za:

  • zakaz amortyzacji budynków i lokali mieszkalnych,
  • chaos z rozliczeniem Polskiego Ładu (ulga dla klasy średniej),
  • chaos z rozliczeniem rocznej składki zdrowotnej,
  • historyczną obniżkę podatków i wmawianie podatnikom, że nieodliczana składka zdrowotna to nie podatek,
  • pomysł podatku od zrzutek,
  • chaos interpretacyjny.

mogłoby być 5/5 w skali PAS ale w 2023 r. przyjęto kilka pozytywnych rozwiązań, wśród których można wymienić:

  • zwiększenie limitu dla małego podatnika VAT,
  • podwójny ryczałt dla przychodów z najmu dla małżeństw,
  • zwolnienie z PCC przy pierwszym mieszkaniu.

To co z tym 2024, czy będzie lepiej? Na pewno będzie to rok pod znakiem KSeF i tu skupiają się myśli wszystkich przedsiębiorców i księgowych. Jest to zdecydowanie rewolucja w polskim systemie podatkowym. Cały czas trwają spekulacje czy ustawowy termin wprowadzenia KSeF tj. 01 lipca 2024 r., jest realny. Czy serwery MF wytrzymają setki tysięcy faktur wystawianych każdego dnia, skoro nie dają rady przy rocznym rozliczeniu PIT?

Na chwilę obecną wiadomo, że z nowych podatków w 2024 r. czeka nas m.in. PCC 6% od szóstego i kolejnego mieszkania oraz podatek minimalny. W przypadku podatku minimalnego to powrót do powstałej wcześniej idei z lekkimi poprawkami. Wciąż jednak oznacza on zapłatę podatku od straty bądź mało rentownej działalności.

Wzrosną również dotychczasowe podatki, w tym podatek akcyzowy, podatek od nieruchomości oraz opłata paliwowa.

Wzrośnie minimalne wynagrodzenie i o ile ten wzrost może cieszyć określoną grupę pracowników to dla pracodawców i przedsiębiorców oznacza wzrost kosztów zatrudnienia, wzrost składek ZUS a także wzrost kar z kodeksu karno skarbowego.

Co tak na prawdę wydarzy się w 2024 r. wie chyba tylko wróżbita Maciej. Z końcem 2023 r. został zaprzysiężony nowy rząd i nie wiemy jaki pomysł na podatki będzie miała nowa ekipa. Politycy obiecują, że będzie lepiej ale biorąc pod uwagę dziurę budżetową nie liczyłbym na cud i powrót do odliczenia składki zdrowotnej na starych zasadach, o wyższej kwocie wolnej od podatku też coraz ciszej…

Bądźmy jednak dobrej myśli i z nadzieją patrzmy w przyszłość. Dobrego roku!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *